|

OOBE ISOLATION – nowe oblicze warsztatu stacjonarnego

Od kilku lat prowadzę warsztaty OOBE Intensive. Przez ten czas przewinęły się przez ponad 100 osób, setki historii, doświadczeń, pytań i bardzo osobistych procesów. Jedno było wspólne dla niemal wszystkich: najgłębsze rzeczy nie działy się wtedy, gdy było „więcej” – tylko wtedy, gdy było ciszej.

Z tej obserwacji narodziło się OOBE ISOLATION.

OOBE Intensive od początku opierało się na praktyce: martwe ciało, Focus 10, podróże mentalne, próby OOBE, uważność Tu i Teraz. To się nie zmienia.

Zmienia się środowisko, w którym ta praktyka się odbywa.

W nowej formule wprowadzamy kabiny izolacyjne z całkowitą ciemnością, które pozwalają uczestnikom:

  • odciąć się od bodźców zewnętrznych,
  • wyjść poza porównywanie się z innymi,
  • wejść w proces sam na sam ze swoją świadomością.

To bardzo istotne.
OOBE nie wydarza się „na pokaz”.
Nie wydarza się wtedy, gdy patrzymy, czy komuś obok „idzie lepiej”.
Wydarza się wtedy, gdy zostajemy sami z tym, co jest.

Izolacja jako sprzymierzeniec, nie wyzwanie

Słowo „izolacja” bywa mylące. Nie chodzi o zamknięcie, odcięcie czy przymus.
Chodzi o bezpieczną przestrzeń, w której nic nie rozprasza uwagi.

Ciemność, cisza i brak bodźców działają jak lupa:

  • szybciej pojawia się stan martwego ciała,
  • łatwiej zauważyć subtelne zmiany świadomości,
  • uważność Tu i Teraz przestaje być ideą, a staje się doświadczeniem.

Właśnie dlatego w OOBE ISOLATION więszkość sesji praktycznych odbywa się indywidualnie, przy wsparciu nagrań audio, które prowadzą krok po kroku przez proces – bez pośpiechu, bez presji.

Uważność „Tu i Teraz” jako fundament

Wiele osób myśli o OOBE jak o „wyjściu gdzieś dalej”.
Tymczasem doświadczenie POZA zaczyna się tutaj.

Dlatego jednym z najważniejszych elementów starej jak i nowej formuły są medytacje uważności Tu i Teraz. Nie jako dodatek, ale jako fundament całego procesu. Już drugiego dnia poznajemy ten stan, a potem staramy się w nim trwać.

To właśnie uważność:

  • stabilizuje świadomość,
  • pozwala nie „odpływać” w sen,
  • pomaga pozostać przytomnym w głębokim relaksie,
  • integruje doświadczenia POZA z codziennym życiem.

Z badań prowadzonych po wcześniejszych edycjach warsztatów wynika, że stan „Tu i Teraz” był jednym z najczęściej i najtrwalej utrzymujących się efektów – często długo po zakończeniu warsztatu. To dla mnie bardzo czytelny sygnał, w którą stronę iść dalej.

Mniej teorii, więcej realnej praktyki

Już OOBE Intensive było ograniczone co do ilości teoretycznego rozważania co pozostaje głównym motorem procesu także w OOBE Isolation:

  • mniej wykładów,
  • dłuższe sesje martwego ciała,
  • dłuższe sesje podróży mentalnych,
  • więcej czasu na indywidualne doświadczenie,
  • codzienne omówienia i integrację przeżyć.

To nadal warsztat dla osób początkujących, średniozaawansowanych i zaawansowanych, ale z wyraźnym przesunięciem akcentu:
nie „czy w tym roku wyjdę z ciała”, tylko „jak uczę się pracy ze świadomością”, która pozwoli mi osiągnąć OOBE.

OOBE bywa efektem ubocznym dobrze przeprowadzonego procesu.
Nigdy odwrotnie.

Elementarz Obenauty – mapa zamiast obietnic

W nowej odsłonie warsztatu pracujemy w oparciu o moją najnowszą książkę:
„Elementarz Obenauty. Wprowadzenie do OOBE”.

Nie jest to zbiór obietnic ani „szybkich technik”.
To mapa – porządkująca:

  • etapy doświadczeń,
  • możliwe stany przejściowe,
  • typowe trudności,
  • sposoby dalszej, samodzielnej praktyki.

Bo OOBE ISOLATION nie kończy się w niedzielę po obiedzie.
Dla wielu osób właśnie wtedy się zaczyna cała przygoda!

Dla kogo jest OOBE ISOLATION?

Dla tych, którzy:

  • czują, że potrzebują ciszy, a nie kolejnych bodźców,
  • chcą doświadczyć, a nie tylko zrozumieć,
  • są gotowi na spotkanie z sobą – bez rozpraszaczy,
  • traktują OOBE jako część drogi świadomości, a nie cel sam w sobie.

Na koniec dodam, że przez lata swojej obecności w tym życiu, na Ziemi, poszukiwań czegoś więcej, doświadczania różnych stanów świadomości TYLKO OOBE był dla mnie i jest nadal JEDYNYM, faktycznym, namacalnym stanem świadomości wykraczającym poza mózg, ciało, często umysł, a nawet daleko dalej, poza czas i przestrzeń. Gdy doświadczysz OOBE choć raz, w pełni świadomie, nigdy o tym nie zapomnisz.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz