Najbardziej rozwinięty zmysł człowieka! Węch
Rośliny aromatyczne były znane i szeroko stosowane już w kulturze antycznej Dalekiego oraz Środkowego Wschodu. Wspominają o nich zarówno źródła egipskie, jak i traktaty indyjskie. Wonności roślinne oraz pachnidła znajdowały się w powszechnym użyciu, a niektóre z nich ceniono na równi z kamieniami szlachetnymi czy drogocennymi tkaninami. Zapach był wówczas nie tylko przyjemnością, lecz także symbolem statusu, duchowości i kontaktu z sacrum.
Pachnidła stosowano m.in. w postaci kadzideł, których wonny dym miał znaczenie zarówno estetyczne, jak i rytualne. Warto zauważyć, że łacińskie słowo perfumum oznacza dosłownie „przez dym”, co doskonale oddaje pierwotny sens perfum i kadzideł. Oprócz tego dużą popularnością cieszyły się pomady i oleje zapachowe, używane w Egipcie, Grecji oraz Rzymie. Korzystały z nich nie tylko kobiety – aromatyczne olejki były także obecne w systemach religijnych, obrzędach oraz codziennym życiu mężczyzn, zwłaszcza w łaźniach publicznych, gdzie kąpano się w wonnych płynach.
Nie wszyscy jednak aprobował tę praktykę. Filozofowie krytykowali przesadne dbanie o zapach ciała, widząc w nim oznakę próżności i odejścia od umiaru. Przeciwnikiem nadmiernego perfumowania był m.in. Sokrates, który hołdował prostocie i ascetycznemu stylowi życia.
Głównym źródłem aromatów były rośliny aromatyczne, z których pozyskiwano olejki eteryczne. To właśnie one stanowiły podstawę wonności, środków pielęgnacyjnych oraz leczniczych. Symboliczną postacią epoki pozostaje Kleopatra, która – jak głosi tradycja – sypiała na poduszkach wypełnionych płatkami róż. Współczesna wiedza potwierdza, że zapach róży działa uspokajająco, tonuje nastrój i bywa pomocny w bezsenności, koszmarach sennych, nerwicach czy stanach depresyjnych. Podobne właściwości przypisuje się zapachowi jaśminu. Tak, zapachy rzeczywiście mają zbawienną moc.
W starożytnej Grecji i Rzymie zakładano ogrody o charakterze użytkowym oraz dekoracyjno-użytkowym. Rosły w nich liczne rośliny aromatyczne, wykorzystywane także jako przyprawy. Ich prawdziwa siła tkwiła jednak w zapachu. Przebywanie w takich ogrodach poprawiało samopoczucie ludzi, sprzyjało wyciszeniu i regeneracji. Nic więc dziwnego, że roślinom aromatycznym przypisywano również znaczenie mistyczne. Stosowano je w obrzędach i rytuałach, a także nadawano im funkcje symboliczne, co potwierdzają zapisy Starego i Nowego Testamentu. Wśród około 120 roślin wymienionych w Piśmie Świętym znajduje się wiele gatunków olejkowych, takich jak mirra, balsamowiec, cedr, cynamonowiec, drzewo sandałowe, hyzop, kmin rzymski, koper ogrodowy, róża czy ruta.
Kultura starożytna południa Europy oraz Arabii przeniknęła z czasem do średniowiecznej Francji, Anglii i innych krajów europejskich. Rośliny aromatyczne oraz olejki eteryczne znalazły zastosowanie w lecznictwie, kosmetyce i perfumerii. Szczególną rolę odegrali tu klasztorni medycy i alchemicy, którzy rozwijali metody pozyskiwania i wykorzystania aromatów.
Dziś wiemy, że zmysł węchu jest najbardziej rozbudowanym i jednocześnie najczulszym spośród wszystkich zmysłów człowieka. Badania prowadzone przez Linda B. Buck oraz Richard Axel, nagrodzonych Nagrodą Nobla w 2004 roku, wykazały istnienie ponad 1000 genów – około 3% całego ludzkiego genomu – odpowiedzialnych za powstawanie receptorów węchowych. Każda komórka węchowa posiada tylko jeden typ receptora, reagujący na określone substancje zapachowe, które mogą jednocześnie aktywować wiele receptorów. Dzięki temu człowiek jest zdolny do rozpoznawania ogromnej liczby zapachów.
Pamięć węchowa uznawana jest za najtrwalszą ze wszystkich rodzajów pamięci. Zapachy bardzo często przywołują konkretne sytuacje i zdarzenia z naszego życia. Poprzez zapach możemy wpływać na nasz nastrój, układ krwionośny, aktywność mięśni oraz rytm oddechu. Zmysł węchu pełni także funkcję systemu alarmowego, ostrzegając nas przed niewidzialnymi zagrożeniami, takimi jak nieświeża żywność.

W tym kontekście stosowanie kadzideł może realnie wspierać człowieka w codziennym życiu. Ich wpływ na sferę psychiczną, szczególnie u osób przewlekle chorych lub rekonwalescentów przebywających w uzdrowiskach, bywa zbawienny. Zapachy pomagają przywrócić wewnętrzną równowagę i aktywują naturalne mechanizmy regeneracyjne organizmu. Do dziś w wielu sanatoriach, ogrodach przyszpitalnych i kurortach zakłada się specjalne ogrody zapachowe, w których spotkać można takie rośliny jak tymianek, szałwia czy macierzanka.
Choć od czasów starożytnych dzielą nas tysiące lat, potrzeba obcowania z zapachem pozostała niezmienna. Współczesne kadzidła i olejki zapachowe są w pewnym sensie kontynuacją tej samej tradycji, która towarzyszyła ludziom w świątyniach Egiptu, ogrodach Grecji czy rzymskich łaźniach. Dziś sięgamy po nie nie tylko ze względów estetycznych, lecz także dla poprawy samopoczucia, wyciszenia umysłu i stworzenia harmonijnej przestrzeni wokół siebie.
Do najpopularniejszych zapachów kadzideł należą te, które od wieków uznawane były za szczególnie wartościowe. Kadzidła sandałowe cenione są za swoje właściwości uspokajające i medytacyjne – sprzyjają skupieniu, wyciszeniu oraz pracy duchowej. Zapach mirry, głęboki i żywiczny, kojarzony jest z sacrum, oczyszczeniem i ochroną, dlatego do dziś chętnie stosowany jest w rytuałach oraz momentach refleksji. Kadzidła o zapachu paczuli, cedru czy olibanum działają ugruntowująco, pomagając odzyskać poczucie stabilności i wewnętrznej równowagi.
Równie dużą popularnością cieszą się kompozycje kwiatowe – róża, jaśmin czy lawenda – które wpływają na emocje, łagodzą napięcia i sprzyjają relaksowi po długim dniu. Olejki zapachowe oparte na tych aromatach wykorzystywane są zarówno w aromaterapii, jak i w codziennych rytuałach domowych: podczas kąpieli, medytacji czy wieczornego wyciszenia.
W świecie pełnym bodźców zapach staje się czymś więcej niż tylko dodatkiem. Jest narzędziem, które pozwala świadomie kształtować nastrój, wspierać regenerację organizmu i budować atmosferę spokoju. Sięgając po kadzidła i olejki zapachowe, sięgamy jednocześnie po doświadczenie zakorzenione głęboko w historii ludzkości – doświadczenie, które do dziś pozostaje niezwykle aktualne.
Źródła:
Ewelina Pióro-Jabrucka, „Atlas Zapachów”, wyd. SBM, 2018 r.
Platon, Dialogi,wyd. Verum, 2004 r.
